Andrzej Duda to wojna i zguba? Oczywiście, bo Bronek jest k***a święty…

not-sure-if-trollJeszcze dobrze nie przyzwyczaiłem się do myśli, że 24 maja będę zmuszony wybierać mniejsze zło, a już zdążyła „Internety” zalać fala takich bredni, jakby wszystkie lemingi w tym kraju, tuż po pierwszej turze, ustawiły się w ogonku przed salonami Orange i wykupiły zapas modemów Neostrady przewidziany na cały rok. Aż się człowiek zaczyna zastanawiać czy to nie są przypadkiem zwykłe internetowe trolle albo kupieni przez sztab „pożyteczni idioci”. No ale od początku.

 

Po pierwszej turze wyborów wszelkie kanały dyskusyjne zawrzały od głosów poparcia i sprzeciwu dla dwóch pozostałych w ringu kandydatów – zwykła rzecz. Naturalnie przy tak miałkich i bezideowych kandydatach jacy nam pozostali, ciężko było się spodziewać jakichkolwiek racjonalnych i przemyślanych argumentów – wystarczy zresztą spojrzeć na wyborczy spot Bronisława K. jeszcze sprzed I tury wyborów:

ja-pierdole-mlodyJechanie na oklepanym przez ostatnie 8 lat straszeniu PiSem i Kaczorami? SERIO sztabie Bredzisława?! – uważacie, że Polacy wciąż wierzą, iż Kaczor to najgorsze zło jakie może się przytrafić temu krajowi? Komentarz obrazkowy obok.

Jak to powiedział mój znajomy:

Aż mi żal tego Bronka, że ma taki komitet 😀

Jeśli jednak bardziej zagłębić się w temat, można znaleźć usprawiedliwienie dla ludzi pracujących w komitecie urzędującego „sołtysa W.S.I.”, bowiem prawda jest dość brutalna – różnice między PO a PiS są jedynie kosmetyczne, a obowiązująca od lat retoryka antagonizowania społeczeństwa na przeciwników jednych bądź drugich, przypomina sytuację, w której trzeba kupić samochód i jako jedyny wybór podaje się nam niebieską Multiplę lub pomarańczową Multiplę. Co gorsza, jak widać po wynikach wyborów, 2/3 głosujących nie przyszło do głowy zapytać: „a dlaczego do chuja ciężkiego to musi być akurat Multipla?”. Spójrzcie zresztą na poniższy obrazek (klik powiększa):

po_pisNo rzeczywiście, różnic od groma… a skoro różnic nie ma to po co przepłacać trzeba płodzić takie gówniane spoty i prowadzić kampanię negatywną (znaczy ukierunkowaną na zdyskredytowanie kontrkandydata, zamiast wyartykułowania swoich propozycji).

Przejdźmy jednak do meritum, bo tytuł posta pojawił się tu nieprzypadkowo. Otóż po moim ostatnim wpisie tworzonym „na gorąco” po pierwszych wynikach exit polls (można go obadać TUTAJ), zaskakująco często spotkałem się ze stwierdzeniami w stylu:

Serio chcesz głosować na Dudę? Przecież jak wygra Duda to bankowo będzie wojna z Rosją.

Typowy leming o głosowaniu na przeciwnika Bronisława K.

Optymistycznie zakładam, że moi rodacy nie są aż tak naiwni, że nie tkwią w aż tak głębokim letargu, żeby pokrzykiwaniem o „Zgodzie i bezpieczeństwie” dało się im wmówić, iż ów kandydat faktycznie takie bezpieczeństwo gwarantuje (a może to ja właśnie jestem naiwny wierząc w zdrowy rozsądek Polaków?).

Tak czy owak, pora OBALIĆ MIT.

Myślę, że najwyższy czas aby wyraźnie i dobitnie powiedzieć: jeśli boisz się wojny z Rosją, to nie ma żadnej różnicy czy zagłosujesz na Bredzisława K. czy na Jarosława Andrzeja Dudę.
Szok?
Niedowierzanie?
Halucynacje z niedożywienia?
Niestety nie, to po prostu smutna rzeczywistość. To, że połowa PiSu z Kaczyńskim na czele najchętniej ruszyłaby z szabelką na Moskwę, w obecnej sytuacji geopolitycznej ma tak naprawdę marginalne znaczenie. Znacznie bardziej istotna jest sytuacja za naszą wschodnią granicą, a konkretniej konflikt zbrojny między Rosją a Ukrainą.

zolnierzCo zrobiłaby rozsądna władza w obecnej sytuacji kierując się dobrem Polski? Można sobie żywić niechęć do Ruskich, ich imperialistycznych zapędów i komunistycznych korzeni, można krzywo patrzeć na Ukraińców z banderowskimi flagami wymalowanymi na twarzach i wzdychać z rozrzewnieniem na myśl o polskim Lwowie, lecz prawda jest przytłaczająca: nasza armia jest w stanie rozkładu. Niedofinansowana, źle wyszkolona, przerośnięta biurokracją (ponad połowa zawodowych żołnierzy to w gruncie rzeczy urzędnicy!) – w obecnej chwili nie jesteśmy zdolni do prowadzenia jakiejkolwiek wojny, która mogłaby się skończyć naszym sukcesem, a w takiej sytuacji należałoby zrobić to samo co przywódcy pozostałych krajów Europy Środkowej: nie wpierdalać się.

Co tymczasem robi (oby-niebawem-były-)miłościwie-nam-panujący? Podsumujmy dokonania Bredzisława K. na rzecz „ZGODY I BEZPIECZEŃSTWA”.

  • „Prezydent RP Bronisław Komorowski złożył swój podpis pod ustawą upoważniającą go do ratyfikowania umowy o sformowaniu wspólnej brygady litewsko-polsko-ukraińskiej (LITPOLUKRBRIG).” [1]
  • „Prezydent Polski Bronisław Komorowski podczas swojego wystąpienia przed deputowanymi Rady Najwyższej Ukrainy potępił rosyjską agresję i odnotował bohaterstwo ukraińskich żołnierzy, którzy oddają życie za życie swojej Ojczyzny” [2]
  • „Bronisław Komorowski potwierdził gotowość udzielenia Ukrainie kredytu w wysokości 100 mln euro w celu […] uszczelnienia granic.” [3]
  • „Polska rozważa wysłanie na Ukrainę nawet kilkudziesięciu doradców wojskowych. Mają się oni zająć szkoleniem ukraińskich żołnierzy. […] To ciekawe działanie, wpisujące się w podobny do polskiego punkt widzenia – tak prezydent Bronisław Komorowski odniósł się do zapowiedzi premiera Davida Camerona, że Wielka Brytania pomoże w szkoleniu ukraińskich sił zbrojnych.” [4]
  • „Odpowiedź świata zachodniego na wydarzenia w Mariupolu 'musi być bardzo zdecydowana’ – oświadczył prezydent Bronisław Komorowski. Według niego odpowiedzią Unii Europejskiej powinno być 'świadome postawienie kwestii dalszego zaostrzenia sankcji wobec Rosji’„. [5]

Pozostaje zapytać – o czyje bezpieczeństwo dba nasz „sołtys W.S.I.”? Nie wiem, może jestem nienormalny, ale dla mnie klarowne opowiadanie się po jednej ze stron konfliktu, kiedy drugą ze stron jest mocarstwo atomowe (z którym nota bene mamy 210 km wspólnej granicy na północnym wschodzie), nie do końca wpasowuje się w politykę budowania bezpieczeństwa we własnym kraju. Żeby było śmieszniej, podczas gdy lemingi łykające jak pelikany to co im do głów wtłaczają tzw. media „gównego” nurtu panicznie krzyczą na każdym kroku: „Wygrana Dudy to wojna z Rosją!!!!111jeden”, w Rosji media tak oto podsumowują wyniki wyborów w I turze:

Komorowski przegrał przez antyrosyjskie stanowisko.

Opinia proputinowskiej telewizji NTV

No i psikus – bo jak tu teraz leming ma to wszystko rozkminić, sensownie połączyć w logiczną całość i mówić że głosuje na Bronka, żeby nie było wojny z Rosją, podczas gdy sami Ruscy postrzegają Bredzisława jako swojego wroga?

Na szczęście leming nie ma takiego problemu, bo leming nie myśli tylko powtarza po innych… a Michnik z Walterem na pewno jakoś to wytłumaczą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *