Mam dość! Finisz kampanii parlamentarnej

kolomycki

Ufff, to już koniec.

Koniec długiego, bo trwającego prawie 1,5 roku, maratonu kampanii wyborczych (wybory: do europarlamentu, samorządowe, prezydenckie i parlamentarne). Koniec wysłuchiwania idiotycznych obietnic, koniec czytania/słuchania/oglądania rzygowin wypowiedzi dziennik(urwi)arzy, szumnie nazywanych (głównie już tylko przez samych siebie) „opiniotwórczymi”, koniec oglądania zakłamanych mord zarzekających się, że tym razem już na pewno będą działali dla dobra Polski i Polaków… jeśli tylko ich wybierzecie!

Już za nieco ponad 48 godzin wszystko będzie jasne i przy dobrym wietrze będziemy mieli spokój z tym bełkotliwym potokiem słów na co najmniej kilka lat. Jakie to będzie kilka lat? Zdecydujemy już w najbliższą niedzielę, 25 października. Czytaj dalej „Mam dość! Finisz kampanii parlamentarnej” →

Krajobraz po bitwie, wojna wciąż przed nami

zle_wypchane_zwierzeta_12Opadł kurz po pierwszej turze wyborów prezydenckich A.D. 2015. Po pierwszych wynikach ogłoszonych na podstawie badań exit polls można również śmiało powiedzieć, że oficjalnie rozpoczęła się kampania przed drugą turą wyborów. Zgodnie z przewidywaniami zobaczymy w niej urzędującego Bronisława K. oraz aspirującego do urzędu Andrzeja Dudę.

Pamiętam, że swego czasu poszukiwałem „na gwałt” dobrego przykładu, na którym mógłbym wytłumaczyć mojemu adwersarzowi co to do cholery znaczy „mieć ambiwalentne odczucia”. Wtedy prawdopodobnie skończyło się na zacytowaniu oklepanej formułki, w której odczucia ambiwalentne reprezentuje Twoja teściowa spadająca w przepaść Twoim Ferrari – dziś mógłbym dorzucić do tego samego worka wrażenia po wyborach, które w kraju nad Wisłą odbyły się 10 maja 2015 roku.

Czytaj dalej „Krajobraz po bitwie, wojna wciąż przed nami” →